Mój drugi rajd rowerowy z Sirem. I chyba ulubiony. Jeździliśmy wśród jezior i poligonów wojskowych, odwiedziliśmy też polskie morze w Ustce. Duże wrażenie zrobiły na mnie okolice Bornego Sulinowa oraz nocleg „na dziko” naszej grupy nad jeziorkiem niedaleko Czaplinka. Szkoda, że nie prowadziłem dziennika bo wspomnienia szybko się zacierają.