W posiadanie kierownicy Deda Newton Anatomic wszedłem na początku 2012 roku. W moim rowerze szosowym zagościła przy okazji wymiany osprzętu Shimano 105 na SRAM Force. Niestety używałem jej bardzo krótko. Dlaczego? Wyjaśniam w poniższej recenzji.

Dane techniczne

Szerokość (zewn.-zewn.): 42/43/44/46 cm
Średnica partii centr.: 31,7 mm
Gięcie: anatomic/płytka/głęboka
Głębokość (śr.-śr.): 86 (anat.)/80 (płyt.)/95 mm (głęb.)
Wysokość (śr.-śr.): 142 (anat.)/135 (płyt.)/145 mm (głęb.)
Kolor (anodowany): czarny mat, tytan polerowany
Waga: 244 g
Materiał: aluminium alloy 7075
Obróbka: T6, potrójnie cieniowana

Opis producenta

Legendarna kierownica używana przez mistrzów. Zestaw kierownica/mostek Newton zwiększa sztywność montażu o 25% i redukuje wagę o ok. 100 g w porównaniu z tradycyjnymi kierownicami. Do wyboru trzy kształty: Anatomic, Shallow i Deep. Kształt wygięć kierownicy „Deda anatomic” zapewnia wygodniejszy, bardziej pewny chwyt dzięki dystansowi, który jest o 13 mm krótszy, niż w pozostałych kierownicach dostępnych na rynku.

Recenzja eurower.pl

Na początek mała uwaga – projektanci w firmie Deda mierzą szerokość od końca do końca, więc przy zakupie trzeba wybrać kierownicę o 2 cm szerszą niż standardowo. Deda Newton jest piekielnie sztywna i jednocześnie wyjątkowo lekka. Mam sporo siły, a nawet trzymając za końce, czułem tylko minimalne odkształcenia. Kierownica jest sztywniejsza i lżejsza od, używanej przeze mnie w drugim rowerze, FSA Energy New Ergo. Do włoskiego cacuszka nie umywa się też fabryczny Scott anatomic (z roweru CR1 Team 2009) – gnie się jak plastelina. Wymiana zaowocowała zejściem o ponad 100 g z masy roweru.


W rozmiarze 44 cm (C-C) kierownica waży 263 g.

Niestety zupełnie nie podpasowało mi anatomiczne gięcie, które zaproponowali inżynierowie tej cenionej w światowym peletonie marki. Być może kolarze z mniejszymi dłońmi byliby bardziej usatysfakcjonowani. Mi jeździło się niewygodnie w dolnym chwycie. Jeśli złapie się kierownicę głęboko – w okolicy gięcia, to brakuje podparcia pod środkową częścią dłoni (a chyba taką funkcję miał pełnić anatomiczny kształt…). Można więc trzymać za same końce, ale wtedy brak jest dostępu do klamek, lub przyjąć bardzo aerodynamiczną pozycję (używaną np. na zjazdach). Wtedy linia przedramion jest prawie poziomo i wygodnie można chwycić kierownicę w miejscu, gdzie zaczyna się gięcie i ma się komfortowy dostęp do klamkomanetek. Na plus zaliczyć muszę takie detale, jak dość głębokie rowki do prowadzenia pancerzy i podziałkę w okolicy mocowania mostka. Szkoda, że zabrakło jakiejś skali w miejscu przykręcania klamkomanetek i trzeba ustawiać je „na oko”.

Werdykt

Kierownica nie spełniła moich oczekiwań. Mimo wyśrubowanych parametrów wagowo-sztywnościowych nie jestem w stanie przyzwyczaić się do niewygodnego gięcia. Wielu kolarzy chwali sobie taki kształt, ale ma to być recenzja subiektywna, więc u mnie ogólna ocena nie może być pozytywna. Kierownica ląduje na allegro z przebiegiem zaledwie 244 km (będzie smakowitym kąskiem dla kupującego), a w mojej szosówce już zamontowana jest FSA Energy New Ergo, której kształt bardzo mi odpowiada.

Ocena eurower.pl

Waga: 5/5
Sztywność: 5/5
Ergonomia: 2/5
Wykonanie: 4/5