Kraków – Warszawa: 300 km na rowerze w jeden dzień!
22.08 2010 Kategoria: > 100 km, > 200 km, > 300 km, Jednodniowa wycieczka, Rower szosowy | Liczba komentarzy: 3
W zeszłym roku razem z Belmondem przejechaliśmy 213 km z Olsztynka do Warszawy, łamiąc psychologiczną barierę 200 km podczas jednorazowej wycieczki. Po opróżnieniu kilku flakonów wina oraz opowiedzeniu anegdotek o Michale Wolffie (mistrzu długodystansowych wypraw z forum pozdrozerowerowe.info) na wigilijnym spotkaniu u Pauli i Szymka w kilku rozgrzanych głowach zagościła ułańska fantazja – z Sidorem i Belmondem postanowiliśmy złamaćCZYTAJ WIĘCEJ
Forfiter na Tour de Pologne!
2.08 2010 Kategoria: Imprezy kolarskie | Liczba komentarzy: 0
Wczorajszy dzień był nie lada atrakcją dla wszystkich miłośników kolarstwa z Warszawy. Przez ulice naszego miasta wiodła trasa pierwszego etapu Tour de Pologne. Ekipa Lang Teamu zapewniła kibicom dużo atrakcji, bowiem zawodnicy pokonywali pętlę po stolicy aż ośmiokrotnie. Dzięki temu była okazja, aby wyłowić z tłumu swoich faworytów,CZYTAJ WIĘCEJ
213,41 km
Udało się! W sobotę pokonaliśmy z Belem na rowerach 213 km śrubując nasze rekordy życiowe. Ruszyliśmy pociągiem „Mazury” o 7:00 do Olsztynka. Niestety przez remonty torów pod Warszawą, które trwają już ze 3 lata, mieliśmy ponad półgodzinne opóźnienie. Wystartowaliśmy przed 11:30. Do Działdowa jechało się fantastycznie – cały czas malowniczymi szlakami rowerowymi.CZYTAJ WIĘCEJ
Atak na 200 km
Pamiętam lipiec 1997 roku – wtedy pierwszy raz w życiu przejechałem ponad 100 km na rowerze jednego dnia. Radość była wielka. Do tej pory mój rekord wynosi 180 km – przejechane na Węgrzech z sakwami w 2005 roku. Czas przekroczyć magiczną barierę 200 km. Atakujemy z Belem w sobotę. Jedziemy pociągiem o 7 ranoCZYTAJ WIĘCEJ
Pierwsza „stówa”
Aż wstyd się przyznać, ale dopiero dziś pierwszy raz w tym sezonie przejechałem ponad 100 km. Ponieważ wiał wiatr z południa postanowiłem wybrać się pociągiem moich ulubionych Kolei Mazowieckich do Radomia i stamtąd zaatakować dystans 108 km na Natolin. Podróż na miejsce startu trwała ponad 2,5 godziny, ale zleciała mi szybko – umiliłemCZYTAJ WIĘCEJ
Sobotnie Mrozy
Obudziłem się dopiero po 10 i jeszcze leżąc w łóżku pomyślałem, że warto będzie przewietrzyć się po wczorajszej urodzinowej imprezie u Pauliny. Zaplanowałem 73-kilometrową trasę, spakowałem kurtkę, kilka narzędzi i o 13:04 wsiadłem do nowoczesnego pociągu Kolei Mazowieckich, który zawiózł mnie do miejscowości Mrozy. Pociąg był naprawdę pierwsza klasa – cicho, czysto i to wszystkoCZYTAJ WIĘCEJ
Wycieczka na szybko
W sobotę planowaliśmy wypad na rowerach do Kampinosu i spenetrowanie zapasowego centrum dowodzenia na czas wojny jądrowej. Niestety ze względu na suszę za wstęp do lasu groziło 500 zł mandatu, więc zmodyfikowaliśmy nieco plany i zrobiliśmy krótką pętlę wzdłuż Wisły. Nie była to może wycieczka, która zapadnie na długie lata w pamięć, ale zawsze to kolejny aktywnie spędzony dzień.CZYTAJ WIĘCEJ
Majówka 2009 – Góry Świętokrzyskie
Za nami kolejna, piękna majówka rowerowa. Tym razem tylko trzy dni – wielka szkoda. 50 osób, cudowna pogoda, świetna atmosfera, Góry Świętokrzyskie… czego chcieć więcej? Teraz aż ciężko wrócić do pracy. Wyjazd obfitował w atrakcje – zwiedziliśmy muzeum Henryka Sienkiewicza, byliśmy na zamku w Chęcinach i Sobkowie oraz spenetrowaliśmy jaskinię Raj.CZYTAJ WIĘCEJ
Wielkanocna wycieczka do Czerska
W niedzielę było wystarczająco dużo objadania się przy stole, dlatego na poniedziałek zaplanowaliśmy wycieczkę rowerową. Niestety zainteresowanych nie było za dużo, większość wybrała obżarstwo. Poniedziałkowe przedpołudnie było dość chłodne, dlatego ruszyliśmy z Ursynowa dopiero przed 13. Razem z moją siostrą i Belem obraliśmy sobie za cel Zamek Książąt Mazowieckich w Czersku. Jechaliśmy przezCZYTAJ WIĘCEJ
Wycieczka do Celestynowa i geokodowanie zdjęć
W sobotę zainaugurowaliśmy rowerowy sezon w Mazowieckim Parku Krajobrazowym, czyli moim ulubionym lesie koło Warszawy. Pogoda była fantastyczna, więc wycieczka się udała. W 5 osób (Zuza, Ryba, Drzymer, Laska i ja) przemierzaliśmy szlaki piesze i rowerowe MPK, by dotrzeć do Celestynowa. Po drodze odwiedziliśmy „Kambodżę”, czyli rewelacyjny, kręty odcinek nad rzeką Mienią
Wszyscy, którzyCZYTAJ WIĘCEJ
Tour de Pologne w Warszawie
Dziś mimo tego, że byłem lekko przeziębiony, a za oknem zaledwie 10°C, wybrałem się na godzinę na pierwszy etap 65. Tour de Pologne. Zawody odbywały się w Warszawie. Kolarze mieli do pokonania 2 pętle po 2 kilometry i rywalizowali w jeździe drużynowej na czas. Warunki do robienia zdjęć były fatalne, moje D200 nie jest najlepszą puszką,CZYTAJ WIĘCEJ