5.07 2009

213,41 km

Udało się! W sobotę pokonaliśmy z Belem na rowerach 213 km śrubując nasze rekordy życiowe. Ruszyliśmy pociągiem „Mazury” o 7:00 do Olsztynka. Niestety przez remonty torów pod Warszawą, które trwają już ze 3 lata, mieliśmy ponad półgodzinne opóźnienie. Wystartowaliśmy przed 11:30. Do Działdowa jechało się fantastycznie – cały czas malowniczymi szlakami rowerowymi.CZYTAJ WIĘCEJ

Kategoria: Różne
2.07 2009

Atak na 200 km

Pamiętam lipiec 1997 roku – wtedy pierwszy raz w życiu przejechałem ponad 100 km na rowerze jednego dnia. Radość była wielka. Do tej pory mój rekord wynosi 180 km – przejechane na Węgrzech z sakwami w 2005 roku. Czas przekroczyć magiczną barierę 200 km. Atakujemy z Belem w sobotę. Jedziemy pociągiem o 7 ranoCZYTAJ WIĘCEJ

11.06 2009

Pierwsza „stówa”

Aż wstyd się przyznać, ale dopiero dziś pierwszy raz w tym sezonie przejechałem ponad 100 km. Ponieważ wiał wiatr z południa postanowiłem wybrać się pociągiem moich ulubionych Kolei Mazowieckich do Radomia i stamtąd zaatakować dystans 108 km na Natolin. Podróż na miejsce startu trwała ponad 2,5 godziny, ale zleciała mi szybko – umiliłemCZYTAJ WIĘCEJ

6.06 2009

Sobotnie Mrozy

Obudziłem się dopiero po 10 i jeszcze leżąc w łóżku pomyślałem, że warto będzie przewietrzyć się po wczorajszej urodzinowej imprezie u Pauliny. Zaplanowałem 73-kilometrową trasę, spakowałem kurtkę, kilka narzędzi i o 13:04 wsiadłem do nowoczesnego pociągu Kolei Mazowieckich, który zawiózł mnie do miejscowości Mrozy. Pociąg był naprawdę pierwsza klasa – cicho, czysto i to wszystkoCZYTAJ WIĘCEJ

11.05 2009

Wycieczka na szybko

W sobotę planowaliśmy wypad na rowerach do Kampinosu i spenetrowanie zapasowego centrum dowodzenia na czas wojny jądrowej. Niestety ze względu na suszę za wstęp do lasu groziło 500 zł mandatu, więc zmodyfikowaliśmy nieco plany i zrobiliśmy krótką pętlę wzdłuż Wisły. Nie była to może wycieczka, która zapadnie na długie lata w pamięć, ale zawsze to kolejny aktywnie spędzony dzień.CZYTAJ WIĘCEJ

4.05 2009

Majówka 2009 – Góry Świętokrzyskie

Za nami kolejna, piękna majówka rowerowa. Tym razem tylko trzy dni – wielka szkoda. 50 osób, cudowna pogoda, świetna atmosfera, Góry Świętokrzyskie… czego chcieć więcej? Teraz aż ciężko wrócić do pracy. Wyjazd obfitował w atrakcje – zwiedziliśmy muzeum Henryka Sienkiewicza, byliśmy na zamku w Chęcinach i Sobkowie oraz spenetrowaliśmy jaskinię Raj.CZYTAJ WIĘCEJ

13.04 2009

Wielkanocna wycieczka do Czerska

W niedzielę było wystarczająco dużo objadania się przy stole, dlatego na poniedziałek zaplanowaliśmy wycieczkę rowerową. Niestety zainteresowanych nie było za dużo, większość wybrała obżarstwo. Poniedziałkowe przedpołudnie było dość chłodne, dlatego ruszyliśmy z Ursynowa dopiero przed 13. Razem z moją siostrą i Belem obraliśmy sobie za cel Zamek Książąt Mazowieckich w Czersku. Jechaliśmy przezCZYTAJ WIĘCEJ

7.04 2009

Wycieczka do Celestynowa i geokodowanie zdjęć

W sobotę zainaugurowaliśmy rowerowy sezon w Mazowieckim Parku Krajobrazowym, czyli moim ulubionym lesie koło Warszawy. Pogoda była fantastyczna, więc wycieczka się udała. W 5 osób (Zuza, Ryba, Drzymer, Laska i ja) przemierzaliśmy szlaki piesze i rowerowe MPK, by dotrzeć do Celestynowa. Po drodze odwiedziliśmy „Kambodżę”, czyli rewelacyjny, kręty odcinek nad rzeką Mienią

Wszyscy, którzyCZYTAJ WIĘCEJ

Kategoria: Imprezy kolarskie
14.09 2008

Tour de Pologne w Warszawie

Dziś mimo tego, że byłem lekko przeziębiony, a za oknem zaledwie 10°C, wybrałem się na godzinę na pierwszy etap 65. Tour de Pologne. Zawody odbywały się w Warszawie. Kolarze mieli do pokonania 2 pętle po 2 kilometry i rywalizowali w jeździe drużynowej na czas. Warunki do robienia zdjęć były fatalne, moje D200 nie jest najlepszą puszką,CZYTAJ WIĘCEJ