W sobotę planowaliśmy wypad na rowerach do Kampinosu i spenetrowanie zapasowego centrum dowodzenia na czas wojny jądrowej. Niestety ze względu na suszę za wstęp do lasu groziło 500 zł mandatu, więc zmodyfikowaliśmy nieco plany i zrobiliśmy krótką pętlę wzdłuż Wisły. Nie była to może wycieczka, która zapadnie na długie lata w pamięć, ale zawsze to kolejny aktywnie spędzony dzień. Niestety w centrum dowodzenia nie ma już ukrytego skarbu, więc nie będzie nam dane go odszukać w przyszłości.


Zbiórka na stacji metra Młociny


Szlak poprowadzony wałem przeciwpowodziowym wzdłuż Wisły


Rajszewo