To jeden z moich ulubionych filmów o tematyce kolarskiej. Mimo, iż jest to dokument, to sposób narracji, dobór scen, dźwięk, a przede wszystkim niesamowita historia, sprawiają, że całość ogląda się jednym tchem.

Mamy tu pokazane pierwsze zwycięstwo etapowe Armstronga w Tour de France (jeszcze przed wykryciem u niego choroby nowotworowej), najpiękniejsze akcje z siedmiu lat, w których Amerykanin zdominował Wielką Pętlę (zwyciężył siedem razy z rzędu w latach 1999-2005), wywiady z Lancem oraz Janem Ullrichem, walkę z Marco Pantanim na Mont Ventoux, a także dramatyczne momenty – upadek po zahaczeniu kierownicą o torebkę kibica, czy rajd przez pole po upadku Joseby Belokiego.

Atrakcyjność filmu podnosi narracja Phila Liggetta – wybitnego brytyjskiego komentatora kolarstwa, którego głos zna każdy kibic na świecie.

W internecie od dawna dostępna jest krótsza, 55-minutowa wersja tego filmu. Niedawno w serwisie Youtube ten obraz pojawił się w pełnym wymiarze i ja zapraszam Was do poznania legendy o Armstrongu w 150 minut – to i tak niewiele, aby opowiedzieć tę wspaniałą historię.

Niejednokrotnie wracałem już do tego filmu, za każdym razem przeżywając historię Lance’a z wielkim zaangażowaniem. Serdecznie Wam go polecam.

Zapraszam do podzielenia się wrażeniami w komentarzu po obejrzeniu.

  • Tiger

    Od kilku lat Giro jest najciekawszym wielkim tourem pod względem trasy jednak podobnie jak Vuelta często grono faworytów i zwycięzców zawęża się do zawodników gospodarzy. W przypadku Touru cała Francja czeka już 26 wiosen na następce Borsuka który jako ostatni francuz zaprezentował się „na żółto” w Paryżu ( może nie do końca ostatni, ale występ ś.p. Fignon to nie do końca to co miałem na myśli mówiąc „na żółto”). Powodem takiego stanu rzeczy nie jest posucha we francuskim kolarstwie gwiazdy takie jak wspominany Fignon, Bernard, Virenque czy Moreau musiały toczyć walkę z największymi z największych w historii kolarstwa; Roche, Delgado, Indurain, LeMond, Pantani, Ulrich czy Armstrong wszyscy ci zawodnicy wiedzieli że droga do kolarskiego Olimpu prowadzi przez Pola Elizejskie nie Madryt czy Mediolan. To własnie dlatego Tour przyciąga największą uwagę kolarskiego światka gromadząc samą elitę sportu. Dokument o „Wyścigu Prawdy” i jego królu komentowany przez legendarnego Phila Liggetta okraszany najbardziej pamiętnym spojrzeniem w historii kolarstwa. Pozycja obowiązkowa dla każdego fana dwóch kółek. W świetle aktualnych oskarżeń dopingowych pod adresem Armstronga cała historia nabiera nowego wymiaru. Czy Tourminator zażywał EPO po zakończeniu chemoterapii? Może pokonał wszystkich dopingowiczów ( Basso, Ullrich, Vinokurov, Valverde, Hamilton, Landis, Virenque) beż „jazdy na podwójnym gazie”. Odpowiedzi na te pytania możemy nie poznać nigdy, ale warto zastanowić się czy chcemy je poznać. Bajkowa opowieść „Amerykanina w Paryżu” dała nadzieję milionom chorych na raka, przyciągnęła rzesze ludzi do kolarstwa powodując rozkwit tej dyscypliny nie tylko w USA ale na całym świecie. Wczoraj przemierzając angielskie szosy na swoim rowerze minąłem starszego gościa ubranego w żółtą koszulkę lidera TdF, spodenkach US Postal Team jadącego na… a jakże by inaczej Treku w teamowych barwach pocztowców. Ciekawe czy gdyby nie Lance ktokolwiek zobaczyłby go na jakimkolwiek rowerze. Jedno wiem na pewno, nie byłbym to ja w końcu sam mam Treka w barwach Disco boysów…