IV trening sekcji – „król podjazdów”
Dzisiejszą krótką wycieczką zakończyliśmy treningi rowerowe Sekcji Narciarskiej AZS PW w tym sezonie. Podobnie jak przed rokiem, pogoda okazała się bardzo łaskawa i z dużą przyjemnością można było jeździć na dwóch kółkach przez ostatnie cztery weekendy. Część zawodników pojechała w Alpy na trening, a kilka osób spoza sekcji, w związku z emocjami towarzyszącymiCZYTAJ WIĘCEJ
III trening sekcji – czasówka
Na ten trening czekałem najbardziej – pamiętam, że czasówka rok temu wywołała mnóstwo emocji. Liczyłem, że teraz będzie podobnie i nie pomyliłem się!
Spotkaliśmy się o 10:15 na Rondzie Starzyńskiego. Pora wczesna, ale ze względu na zmianę czasu prawie nie było spóźnialskich. Ruszyliśmy lepszym tempem niż poprzednio drogą techniczną PKP. Dość szybko dotarliśmy nad KanałCZYTAJ WIĘCEJ
II trening sekcji – „mistrz prostej”
Wczoraj zaliczyliśmy kolejny trening sekcji narciarskiej AZS PW na rowerach. Jak na razie pogoda nam dopisuje i drugi weekend z rzędu jeździliśmy w słońcu. Zanim jednak spotkaliśmy się na Ursynowie, musiałem popracować nieco nad najnowszym wydaniem Magazynu NTN Snow & More. Udałem się w tym celu z samego rana na Bielany. Trawa po nocnych przymrozkach pokrytaCZYTAJ WIĘCEJ
Goodbye blue sky – ostatni letni rowerowy weekend w tym roku
Niestety – na następne rowerowe wycieczki będę musiał poczekać do października. Za kilka dni mam zaplanowaną operację kolana. Noga przed zabiegiem jest jednak na tyle sprawna, że postanowiłem w długi weekend zaznać nieco przyjemności przed kilkumiesięczną rehabilitacją. Do pedałowania przyzwyczajałem się przez ostatni tydzień jeżdżąc do pracy. Nie chciałem oczywiście przesadzić, wiec zaplanowałemCZYTAJ WIĘCEJ
Nowa „dzika” ścieżka nad Wisłą
Pewnie sporo rowerzystów ze stolicy miało już okazję przejechać się ścieżką na wschodnim brzegu Wisły. Ja poznałem ją dopiero w ostatni weekend. Nowa atrakcja dla cyklistów i biegaczy jest dostępna od maja bieżącego roku. Budowano ją przez kilka miesięcy, karczując przy okazji krzaczory, w których do tej pory dobrze czuli sięCZYTAJ WIĘCEJ
Trzeci rowerowy trening sekcji narciarskiej AZS PW
Dzisiejszym treningiem zakończyliśmy rowerową część przygotowań do zimy. Mimo, że to już 23 października, pogoda była fantastyczna. Ciepło, słonecznie – idealne warunki na trzygodzinną przejażdżkę. Cieszę się, że pojawiło się aż 17 osób – na pewno opłacało się ruszyć z domu. Największą atrakcją dnia była oczywiście czasówka na dystansie 3,7 km. RywalizacjaCZYTAJ WIĘCEJ
Drugi rowerowy trening sekcji narciarskiej AZS PW
Powiem tak – szczęście nam sprzyja. Już drugi październikowy weekend pod rząd mamy piękne słońce. Dzięki temu przeprowadziliśmy bardzo udany kolejny trening sekcji narciarskiej AZS PW. Po moich usilnych namowach nareszcie frekwencja była zadowalająca, chociaż zabrakło wielu ze „starej gwardii” – nie hodujcie w domach swoich brzuchów i weźcieCZYTAJ WIĘCEJ
Kolejne dwa rowerowe weekendy – Mazury i Pilawa
W zeszłym tygodniu nie zrobiłem wpisu, ale nie znaczy to wcale, że nie jeździłem na rowerze. Żal byłoby zmarnować tak cudowną, wakacyjną pogodę. Poprzedni weekend spędziłem na działce Żabci i Sidora w Marksewie, niedaleko Szczytna. Za to na 24-25 lipca byłem umówiony z kolegami na solidne MTB w Górach Świętokrzyskich, ale zapowiadane burze i nawałnice na południu Polski skutecznie nas zniechęciłyCZYTAJ WIĘCEJ
Mazury w długi weekend
Początkowo na długi czerwcowy weekend mieliśmy pojechać w kilka osób w głuszę. Chcieliśmy wynająć domek gdzieś w lesie i jeździć po okolicy na rowerach. Pomysł jednak upadł, ponieważ towarzystwo się rozjechało i w życie wcieliłem plan B. Razem z Agnieszką pojechaliśmy Kolejami Mazowieckimi do Mławy, potem skoczyliśmy na Mazury, a trzeciego dnia wróciliśmy do Ostrołęki, skąd mieliśmy pociągCZYTAJ WIĘCEJ
Pożegnanie maja
Maj był w tym roku wyjątkowo paskudny. Całe szczęście, że deszcz odpuszczał chociaż na jeden dzień każdego weekendu, bo inaczej można by się załamać. Na pożegnanie miesiąca, pogoda sprawiła miłą niespodziankę i w sobotę mogliśmy pojeździć w pięknym słońcu. Po okresie bardziej ambitnych wycieczek, wytyczyłem krótką trasę (50 km) z Góry Kalwarii do metraCZYTAJ WIĘCEJ