3.09 2009

Rodzinne strony Ryby – wycieczka wspomnień

Korzystając z wyśmienitej pogody, wybraliśmy się w niedzielę na pięcioosobową wycieczkę rowerową do Radziejowic. Trasę zaplanował Ryba – zaprosił nas na wieś – do miejsca, w którym spędził 9 lat swojego życia. Tradycyjnie wykorzystaliśmy Koleje Mazowieckie i po niecałej godzinie podróży byliśmy w Międzyborowie. Trzeba przyznać, że oznakowanie szlaków w tym rejonie jest wyjątkowo słabe, przezCZYTAJ WIĘCEJ

23.08 2009

Szlak łochowski – rowerem nad Bug

Niekorzystna prognoza pogody zapowiadana na sobotę okazała się bzdurą, więc wybraliśmy się z Agnieszką na wycieczkę rowerową szlakiem łochowskim. Żeby nie tracić czasu na jazdę wylotówkami z Warszawy, wsiedliśmy w samochód i po niecałej godzinie byliśmy w Urlach. Rozpoczęliśmy od wspaniałego rosołu z domowym makaronem w barze przy drodze przebiegającej przez tę letniskową miejscowość. Przy okazjiCZYTAJ WIĘCEJ

4.05 2009

Majówka 2009 – Góry Świętokrzyskie

Za nami kolejna, piękna majówka rowerowa. Tym razem tylko trzy dni – wielka szkoda. 50 osób, cudowna pogoda, świetna atmosfera, Góry Świętokrzyskie… czego chcieć więcej? Teraz aż ciężko wrócić do pracy. Wyjazd obfitował w atrakcje – zwiedziliśmy muzeum Henryka Sienkiewicza, byliśmy na zamku w Chęcinach i Sobkowie oraz spenetrowaliśmy jaskinię Raj.CZYTAJ WIĘCEJ

13.04 2009

Wielkanocna wycieczka do Czerska

W niedzielę było wystarczająco dużo objadania się przy stole, dlatego na poniedziałek zaplanowaliśmy wycieczkę rowerową. Niestety zainteresowanych nie było za dużo, większość wybrała obżarstwo. Poniedziałkowe przedpołudnie było dość chłodne, dlatego ruszyliśmy z Ursynowa dopiero przed 13. Razem z moją siostrą i Belem obraliśmy sobie za cel Zamek Książąt Mazowieckich w Czersku. Jechaliśmy przezCZYTAJ WIĘCEJ

7.04 2009

Wycieczka do Celestynowa i geokodowanie zdjęć

W sobotę zainaugurowaliśmy rowerowy sezon w Mazowieckim Parku Krajobrazowym, czyli moim ulubionym lesie koło Warszawy. Pogoda była fantastyczna, więc wycieczka się udała. W 5 osób (Zuza, Ryba, Drzymer, Laska i ja) przemierzaliśmy szlaki piesze i rowerowe MPK, by dotrzeć do Celestynowa. Po drodze odwiedziliśmy „Kambodżę”, czyli rewelacyjny, kręty odcinek nad rzeką Mienią

Wszyscy, którzyCZYTAJ WIĘCEJ