Zawody marzeń – Rajd Miejski 360° Gliwice 2012 (etap rowerowy)
Nie pamiętam, żeby jakiekolwiek zawody pozostawiły w mojej głowie tak wiele pozytywnych wrażeń i sprawiły tyle radości, jak Rajd Miejski 360° Gliwice 2012. Szczególnie podobał mi się drugi etap imprezy, w którym dominowała jazda na rowerze, ale pojawiły się też kajaki, rolki i bieg na orientację. Przez ostatnie lata z map korzystałem tylkoCZYTAJ WIĘCEJ
Debiut w adventure racing – Rajd Miejski 360° Gliwice 2012 (etap pieszy)
W ostatni weekend razem z Żabą wzięliśmy udział w imprezie, która poszerzyła moje spojrzenie na sportową zabawę. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz jakieś zawody sprawiły mi tyle przyjemności i dostarczyły takiej dawki emocji. Było tu wszystko, co lubię – sportowa rywalizacja, ciekawe zadania do wykonania, różnorodność konkurencji i nawigacja z mapą po obcym terenie.CZYTAJ WIĘCEJ
Majówka 2012 – Brok
To już czwarta majówka, o której piszę na blogu. Długi wiosenny weekend jest naszą dwudziestoletnią tradycją. Chyba właśnie w 1992 roku rodzice pierwszy raz zabrali nas na rowery w okolice Popowa i tak to się wszystko zaczęło. Odtąd zawsze jeździmy razem i mam nadzieję, że choćby nie wiem jak atrakcyjne oferty pojawiały się na horyzoncie, naszaCZYTAJ WIĘCEJ
Majówka 2011 – Sosnowica
Uwielbiam wiosnę i uwielbiam nasze rowerowe majówki! Co roku na początku kwietnia, kiedy w Polsce natura dopiero budzi się do życia, jeżdżę na lodowiec do Maso Corto i podziwiam soczystą zieleń oraz kwitnące jabłonie w okolicach Merano. To sprawia, że mam ochotę zapomnieć o nartach na kilka miesięcy i wsiąść wreszcie na rower. Ze względu na intensywny sezon i spędzanie kilkudziesięciuCZYTAJ WIĘCEJ
Weekend na szosie w Tatrach, czyli Tour de Pologne amatorów i kontratak forfitera
W pierwszy weekend sierpnia wybrałem się razem z Tigerem na trzy dni do Bukowiny Tatrzańskiej z zamiarem solidnego pojeżdżenia szosówką po Tatrach. Od powrotu z Dolomitów brakowało mi wspinania się na przełęcze i szumu wiatru w uszach na długich zjazdach. Całe szczęście, że nie zaufaliśmy prognozom pogody, które przewidywały spore opady deszczu i zdecydowaliśmy się na wyjazd. Jak się późniejCZYTAJ WIĘCEJ
Mazury w długi weekend
Początkowo na długi czerwcowy weekend mieliśmy pojechać w kilka osób w głuszę. Chcieliśmy wynająć domek gdzieś w lesie i jeździć po okolicy na rowerach. Pomysł jednak upadł, ponieważ towarzystwo się rozjechało i w życie wcieliłem plan B. Razem z Agnieszką pojechaliśmy Kolejami Mazowieckimi do Mławy, potem skoczyliśmy na Mazury, a trzeciego dnia wróciliśmy do Ostrołęki, skąd mieliśmy pociągCZYTAJ WIĘCEJ
Majówka 2010 – Podlaski Przełom Bugu
Długi weekend majowy dla całej naszej ekipy znaczy jedno – rowery! Od 1992 roku zwiedzamy atrakcyjne miejsca w różnych zakątkach Polski i poznajemy nasz kraj przy okazji czynnie wypoczywając. Tym razem wybraliśmy się w tereny Parku Krajobrazowego „Podlaski Przełom Bugu”.
Ze względu na wysoki stan wody (nie kursowały promy) nie udałoCZYTAJ WIĘCEJ
Majówka 2009 – Góry Świętokrzyskie
Za nami kolejna, piękna majówka rowerowa. Tym razem tylko trzy dni – wielka szkoda. 50 osób, cudowna pogoda, świetna atmosfera, Góry Świętokrzyskie… czego chcieć więcej? Teraz aż ciężko wrócić do pracy. Wyjazd obfitował w atrakcje – zwiedziliśmy muzeum Henryka Sienkiewicza, byliśmy na zamku w Chęcinach i Sobkowie oraz spenetrowaliśmy jaskinię Raj.CZYTAJ WIĘCEJ