Zawody marzeń – Rajd Miejski 360° Gliwice 2012 (etap rowerowy)
Nie pamiętam, żeby jakiekolwiek zawody pozostawiły w mojej głowie tak wiele pozytywnych wrażeń i sprawiły tyle radości, jak Rajd Miejski 360° Gliwice 2012. Szczególnie podobał mi się drugi etap imprezy, w którym dominowała jazda na rowerze, ale pojawiły się też kajaki, rolki i bieg na orientację. Przez ostatnie lata z map korzystałem tylkoCZYTAJ WIĘCEJ
Debiut w adventure racing – Rajd Miejski 360° Gliwice 2012 (etap pieszy)
W ostatni weekend razem z Żabą wzięliśmy udział w imprezie, która poszerzyła moje spojrzenie na sportową zabawę. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz jakieś zawody sprawiły mi tyle przyjemności i dostarczyły takiej dawki emocji. Było tu wszystko, co lubię – sportowa rywalizacja, ciekawe zadania do wykonania, różnorodność konkurencji i nawigacja z mapą po obcym terenie.CZYTAJ WIĘCEJ
Witaj przygodo – Rajd Miejski 360° Gliwice 2012
Był ciepły majowy wieczór 2011 roku. Właśnie trwała Austrostrada – wycieczka po Austrii, na którą wyjazd miał być spełnieniem jednego z moich rowerowych marzeń. Niestety wszystko prysło w ułamku sekundy tydzień wcześniej za sprawą zerwanego więzadła w kolanie. Zwlokłem się z trzeciego piętra o kulach przed blok. Tak się szczęśliwie złożyło, że mój przyjacielCZYTAJ WIĘCEJ
Kibicowska niedziela – Tour de Pologne ponownie w Warszawie
Od chwili, gdy przejechałem przez Alpy na rowerze szosowym, zacząłem na poważnie interesować się kolarstwem. Żałuję, że stało się to tak późno, bo dopiero w 2009 roku. Ominęła mnie era Lance’a Armstronga, nie mogłem przeżywać niesamowitych wspinaczek Marco Pantaniego, nie miałem pojęcia o taktyce rozgrywania wyścigów i nie wiedziałem nic o rolach poszczególnych zawodnikówCZYTAJ WIĘCEJ
Red Bull Mini Drome – święto miłośników ostrego koła w Warszawie
Wczoraj Warszawa (jako piąte miasto na świecie) była gospodarzem niezwykłych zawodów kolarskich. Niezwykłych, bo rozgrywanych na najmniejszym rowerowym torze świata. Długość Red Bull Mini Drome to zaledwie 25 m (welodrom, na którym rozgrywane są zawody w kolarstwie torowym ma 250 m). Z miłą chęcią wybrałem się obejrzeć zmagania na żywo, chociaż subkulturaCZYTAJ WIĘCEJ
Weekend na szosie w Tatrach, czyli Tour de Pologne amatorów i kontratak forfitera
W pierwszy weekend sierpnia wybrałem się razem z Tigerem na trzy dni do Bukowiny Tatrzańskiej z zamiarem solidnego pojeżdżenia szosówką po Tatrach. Od powrotu z Dolomitów brakowało mi wspinania się na przełęcze i szumu wiatru w uszach na długich zjazdach. Całe szczęście, że nie zaufaliśmy prognozom pogody, które przewidywały spore opady deszczu i zdecydowaliśmy się na wyjazd. Jak się późniejCZYTAJ WIĘCEJ
Forfiter na Tour de Pologne!
Wczorajszy dzień był nie lada atrakcją dla wszystkich miłośników kolarstwa z Warszawy. Przez ulice naszego miasta wiodła trasa pierwszego etapu Tour de Pologne. Ekipa Lang Teamu zapewniła kibicom dużo atrakcji, bowiem zawodnicy pokonywali pętlę po stolicy aż ośmiokrotnie. Dzięki temu była okazja, aby wyłowić z tłumu swoich faworytów,CZYTAJ WIĘCEJ
Tour de Pologne w Warszawie
Dziś mimo tego, że byłem lekko przeziębiony, a za oknem zaledwie 10°C, wybrałem się na godzinę na pierwszy etap 65. Tour de Pologne. Zawody odbywały się w Warszawie. Kolarze mieli do pokonania 2 pętle po 2 kilometry i rywalizowali w jeździe drużynowej na czas. Warunki do robienia zdjęć były fatalne, moje D200 nie jest najlepszą puszką,CZYTAJ WIĘCEJ