Kraków – Warszawa: 300 km na rowerze w jeden dzień!
W zeszłym roku razem z Belmondem przejechaliśmy 213 km z Olsztynka do Warszawy, łamiąc psychologiczną barierę 200 km podczas jednorazowej wycieczki. Po opróżnieniu kilku flakonów wina oraz opowiedzeniu anegdotek o Michale Wolffie (mistrzu długodystansowych wypraw z forum pozdrozerowerowe.info) na wigilijnym spotkaniu u Pauli i Szymka w kilku rozgrzanych głowach zagościła ułańska fantazja – z Sidorem i Belmondem postanowiliśmy złamaćCZYTAJ WIĘCEJ
Ze Skierniewic do Warszawy przez Puszczę Bolimowską i Kampinos
Sobota, 9:35 – właśnie wskoczyłem do pociągu Kolei Mazowieckich relacji Warszawa Wschodnia – Skierniewice. Na Dworcu Centralnym dosiadł się do mnie Rik, czyli Drzymer, a Zachodnim dołączyli jeszcze Tiger z Żywikiem. Rik poszedł do przedziału osobowego kimać, ponieważ spał tylko 2 godziny w nocy, a my umilaliśmy sobie podróż dyskusjami o sprzęcie w wagonie rowerowym.CZYTAJ WIĘCEJ
213,41 km
Udało się! W sobotę pokonaliśmy z Belem na rowerach 213 km śrubując nasze rekordy życiowe. Ruszyliśmy pociągiem „Mazury” o 7:00 do Olsztynka. Niestety przez remonty torów pod Warszawą, które trwają już ze 3 lata, mieliśmy ponad półgodzinne opóźnienie. Wystartowaliśmy przed 11:30. Do Działdowa jechało się fantastycznie – cały czas malowniczymi szlakami rowerowymi.CZYTAJ WIĘCEJ
Pierwsza „stówa”
Aż wstyd się przyznać, ale dopiero dziś pierwszy raz w tym sezonie przejechałem ponad 100 km. Ponieważ wiał wiatr z południa postanowiłem wybrać się pociągiem moich ulubionych Kolei Mazowieckich do Radomia i stamtąd zaatakować dystans 108 km na Natolin. Podróż na miejsce startu trwała ponad 2,5 godziny, ale zleciała mi szybko – umiliłemCZYTAJ WIĘCEJ