Kategoria: Rower trekkingowy
31.12 2013

Połamania kół w 2014 roku!

W drodze do pracyPodobno tego życzy się kolarzom… No nie wiem – ja raz połamałem sobie nowiutkie koło Dura-Ace, a dokładnie zapomniałem o nim i przejechałem samochodem. Raczej nie uznałbym tego zdarzenia za szczęśliwe. Życzę więc Wam rozsądnych kierowców, silnej łydy, a przede wszystkim niezapomnianych przygód. Oby ich nie zabrakło w nadchodzącym roku.

Dziś ostatniCZYTAJ WIĘCEJ

17.11 2013

Podium dla szwagrów na zakończenie sezonu w RJnO

Analiza mapyPo poniedziałkowej wycieczce do Kampinosu myślałem, że mój góral powisi na haku do wiosny. Ale grzechem byłoby zakończyć sezon, skoro na sobotę Jan Cegiełka z ekipą przygotowali mini-maraton na orientację w ciekawej formule dwuosobowej. Nie miałem problemów z namówieniem Bela na tę atrakcję i właśnie dlatego tak bardzo lubię mojego szwagra – jak jest coś fajnego do zrobienia na sportowo, to możnaCZYTAJ WIĘCEJ

12.11 2013

Niepodległościowy Kampinos

Na szlakuPiękną i wyjątkowo łaskawą jesień mamy w tym roku. Nie pamiętam tak długiego sezonu rowerowego. Korzystam więc ile się da, a ponieważ w tym sezonie nie byliśmy jeszcze w Kampinosie na MTB, to należało nadrobić zaległości. W Święto Niepodległości na rower zdecydowało się nas aż pięciu.

Spotkaliśmy się przed 9:30 na Dworcu Gdańskim. Belo ledwo zdążył, boCZYTAJ WIĘCEJ

26.10 2013

Zakończenie sezonu szosowego w święto dyni

Dyniowa ozdobaDziś u Bela i Knura święto dyni. Nie obchodzę, ale z przyjemnością nawiedzę wieczorem dom mej siostry i szwagra, no i ich małej Kropeczki, która jest w drodze… Zanim jednak rozpoczniemy wieczorne harce Belo zaproponował o 14 przejażdżkę. Pewnie z domu chciał się wyrwać i nie wycinać wymyślnych figur z warzyw. Pogoda sprzyjała, bowiem termometr wskazywał 18CZYTAJ WIĘCEJ

14.10 2013

Tysiąc wrażeń na godzinę – Szwagier & Szwagier Team 360° na Rajdzie 3 Rzeki

Szwagier & Szwagier Team 360°Po lukratywnym transferze z ZPKS Melanż Warszawa Praga SA do Teamu 360° ilość przygód, jakie przeżywam znacznie wzrosła. Już drugą sobotę z rzędu, zamiast leżeć na kanapie i trenować mięśnie palca wskazującego przełączając programy w TV, szukałem lampionów w terenie. Tym razem nie tylko na rowerze, bowiem w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego odbył się niesamowicieCZYTAJ WIĘCEJ

6.10 2013

7. miejsce w Maratonie Terenowym Blisko Otwocka – udany debiut w barwach Teamu 360°

MTBO12Co za szał, co za szał, co za radość! Dawno nie byłem tak zadowolony z jazdy na rowerze. Wczorajsze 7. miejsce w dwunastej edycji Maratonu Rowerowego Blisko Otwocka było dla mnie sporym zaskoczeniem, a niewiele brakowało do czwartej lokaty – przegrałem ją zaledwie o 6 minut. Ale oprócz beczki piwa nie ma czego żałować –CZYTAJ WIĘCEJ

26.09 2013

Bolimowski Park Krajobrazowy w jesiennych barwach

MuchomorPo wielkim sukcesie tegorocznego rajdu majówkowego na orientację, rodzice nie wyobrażają sobie kolejnego długiego weekendu na rowerach bez tej atrakcji. W związku z tym przygotowania ruszyły pełną parą już teraz. Razem z Sidorem wybraliśmy się na objazd trasy, którą przygotowałem na przyszły rok. Bazą majówki w 2014 będą Budy Grabskie, położone w sercu Bolimowskiego Parku KrajobrazowegoCZYTAJ WIĘCEJ

5.09 2013

Pomarańczowy Rajd Rowerowy

Potwierdzenie obecności na punkcie kontrolnymOstatni weekend spędziłem w pracy. Ale jakże przyjemnej! Razem z chłopakami z Teamu 360 Stopni i Sidorem wybrałem się do Krasnobrodu obsługiwać Pomarańczowy Rajd Rowerowy, czyli integracyjną imprezę firmy Orange. Bardzo lubię takie zlecenia – to chyba najprzyjemniejszy rodzaj pracy, jaki mi się trafia. Oprócz tego, że przez dwa dni fotografowałem, to pojeździłem trochęCZYTAJ WIĘCEJ

28.08 2013

Białystok-Warszawa: 230 km na poprawienie humoru

230 kmSezon zbliża się ku końcowi. Ten smutny fakt bardzo mnie ostatnio przygnębił. Kiedyś czekałem na zimę, jak grzyby na deszcz, ale odkąd skończyłem się ścigać na nartach, każdy letni dzień jest dla mnie na wagę złota. I w ogóle nie tęsknię za śniegiem. A już perspektywa jesiennych, deszczowych, krótkich dni przeraża mnie jak diabli.CZYTAJ WIĘCEJ

15.08 2013

Pasio i Chomik dojechali nad morze – zapis relacji live z wakacyjnej wyprawy rowerowej

Finał naszej wyprawy nad morzeW tym roku zdecydowaliśmy się na tygodniową wyprawę po Polsce. Wyznaczając trasę czerpałem inspirację z mapy drugiego rajdu rowerowego na którym byłem w 1998 roku. Wspominam go wyjątkowo przyjemnie i zawsze obiecywałem sobie, że wrócę na Pojezierze Pomorskie. W pamięci najbardziej utkwiły mi okolice Czaplinka i Bornego Sulinowa. Gęste lasy, miasto-widmo w Kłominie, tajne pasy startowe na drogachCZYTAJ WIĘCEJ