Kraków – Warszawa: 300 km na rowerze w jeden dzień!
22.08 2010 Kategoria: > 100 km, > 200 km, > 300 km, Jednodniowa wycieczka, Rower szosowy | Liczba komentarzy: 1
W zeszłym roku razem z Belmondem przejechaliśmy 213 km z Olsztynka do Warszawy, łamiąc psychologiczną barierę 200 km podczas jednorazowej wycieczki. Po opróżnieniu kilku flakonów wina oraz opowiedzeniu anegdotek o Michale Wolffie (mistrzu długodystansowych wypraw z forum pozdrozerowerowe.info) na wigilijnym spotkaniu u Pauli i Szymka w kilku rozgrzanych głowach zagościła ułańska fantazja – z Sidorem i Belmondem postanowiliśmy złamaćCZYTAJ WIĘCEJ
Forfiter na Tour de Pologne!
2.08 2010 Kategoria: Imprezy kolarskie | Liczba komentarzy: 0
Wczorajszy dzień był nie lada atrakcją dla wszystkich miłośników kolarstwa z Warszawy. Przez ulice naszego miasta wiodła trasa pierwszego etapu Tour de Pologne. Ekipa Lang Teamu zapewniła kibicom dużo atrakcji, bowiem zawodnicy pokonywali pętlę po stolicy aż ośmiokrotnie. Dzięki temu była okazja, aby wyłowić z tłumu swoich faworytów,CZYTAJ WIĘCEJ
Koszulka Brooklyn Retro
24.06 2010 Kategoria: Różne | Liczba komentarzy: 1
Do moich urodzin jeszcze ponad miesiąc, ale jeden wspaniały prezent dostałem już teraz! Dzięki temu będę mógł z niego skorzystać w wakacje. Osobom interesującym się kolarstwem zdjęcie obok skojarzy się od razu z jedną osobą. W takim stroju belgijski kolarz Roger De Vlaeminck czterokrotnie wygrał klasyk nad klasykami, czyli morderczy wyścig Paryż-Roubaix. LiderCZYTAJ WIĘCEJ
Pętla Beskidzka
20.06 2010 Kategoria: Jednodniowa wycieczka, Rower szosowy | Liczba komentarzy: 0
Wczoraj spędziłem najlepszy dzień rowerowy w tym sezonie. Kolejny raz utwierdziłem się w przekonaniu, że nawet najciekawsze zakątki Mazowsza nie dadzą takiej frajdy z jazdy, jak górskie serpentyny. I nie ważne, czy wolisz jeździć MTB, czy na szosie – góry to esencja kolarstwa – koniec i kropka. Ponieważ nadarzyła się okazja na jednodniowy wyjazdCZYTAJ WIĘCEJ
IV trening sekcji – „król podjazdów”
Dzisiejszą krótką wycieczką zakończyliśmy treningi rowerowe Sekcji Narciarskiej AZS PW w tym sezonie. Podobnie jak przed rokiem, pogoda okazała się bardzo łaskawa i z dużą przyjemnością można było jeździć na dwóch kółkach przez ostatnie cztery weekendy. Część zawodników pojechała w Alpy na trening, a kilka osób spoza sekcji, w związku z emocjami towarzyszącymiCZYTAJ WIĘCEJ
III trening sekcji – czasówka
Na ten trening czekałem najbardziej – pamiętam, że czasówka rok temu wywołała mnóstwo emocji. Liczyłem, że teraz będzie podobnie i nie pomyliłem się!
Spotkaliśmy się o 10:15 na Rondzie Starzyńskiego. Pora wczesna, ale ze względu na zmianę czasu prawie nie było spóźnialskich. Ruszyliśmy lepszym tempem niż poprzednio drogą techniczną PKP. Dość szybko dotarliśmy nad KanałCZYTAJ WIĘCEJ
II trening sekcji – „mistrz prostej”
Wczoraj zaliczyliśmy kolejny trening sekcji narciarskiej AZS PW na rowerach. Jak na razie pogoda nam dopisuje i drugi weekend z rzędu jeździliśmy w słońcu. Zanim jednak spotkaliśmy się na Ursynowie, musiałem popracować nieco nad najnowszym wydaniem Magazynu NTN Snow & More. Udałem się w tym celu z samego rana na Bielany. Trawa po nocnych przymrozkach pokrytaCZYTAJ WIĘCEJ
I trening sekcji – borem, lasem i przez knieje
Dziś rozpoczęliśmy jesienne treningi rowerowe Sekcji Narciarskiej AZS PW. W tym roku kalendarz ułożył się tak, że stało się to wyjątkowo późno, bo zazwyczaj pierwsze przejażdżki uskutecznialiśmy w pierwszej dekadzie października. Ale plan mam ambitny, jeśli tylko nie będzie padać, to przed nami jeszcze trzy treningi w weekendy.
Nie zdążyliśmy nawet ruszyć, a jużCZYTAJ WIĘCEJ
Come back na rower po 100 dniach!
Od operacji mojego kolana, o której pisałem w tym artykule, minęło prawie 100 dni. Czyli dokładnie tyle, ile jest niezbędne, aby bezpiecznie ruszyć na rower. Przez ostatni miesiąc jeździłem w domu i siłowni na trenażerze, przygotowując się na ten piękny moment.
Radość była ogromna. Nie przeszkadzał mi ani siąpiący deszcz, ani jesienna temperatura (zaledwieCZYTAJ WIĘCEJ
Kibicowska niedziela – Tour de Pologne ponownie w Warszawie
Od chwili, gdy przejechałem przez Alpy na rowerze szosowym, zacząłem na poważnie interesować się kolarstwem. Żałuję, że stało się to tak późno, bo dopiero w 2009 roku. Ominęła mnie era Lance’a Armstronga, nie mogłem przeżywać niesamowitych wspinaczek Marco Pantaniego, nie miałem pojęcia o taktyce rozgrywania wyścigów i nie wiedziałem nic o rolach poszczególnych zawodnikówCZYTAJ WIĘCEJ
Zerwanie więzadła krzyżowego przedniego (ACL): etap II – operacja i pierwsze dni po zabiegu
Nadszedł długo oczekiwany dzień operacji, która w dłuższej perspektywie miała w pełni przywrócić moją sprawność ruchową. Niedziela, 3 lipca – nie tak wyobrażałem sobie początek wakacji… Zgodnie z ustaleniami zjawiłem się przed godziną ósmą w klinice Osteon w Legionowie. Po załatwieniu formalności pożegnałem się z tatą i poszedłem zająć swoje łóżko.
Operacja
Bardzo szybko zjawiłCZYTAJ WIĘCEJ
Nowy dział – filmy o kolarstwie
Dziś uruchamiam nowy dział na stronie eurower.pl. Często na rozmaitych forach internetowych padają pytania o filmy opowiadające o tematyce kolarskiej. Jest ich naprawdę sporo. Postanowiłem zebrać w jednym miejscu jak najwięcej dostępnych na Youtube produkcji. O każdej z nich chciałbym napisać kilka słów, więc nie dodam ich wszystkich na raz. Będą pojawiały się tuCZYTAJ WIĘCEJ
Zerwanie więzadła krzyżowego przedniego (ACL): etap I – przed operacją
Kilka dni przed zaplanowanym od dawna dwutygodniowym wyjazdem na rower do Austrii doznałem kontuzji, która przekreśliła moje wszystkie sportowe plany na 2011 rok (a narciarskie na jeszcze dłużej). To, że wrócę do czynnego uprawiania sportu (jazdy na rowerze po górach, ścigania się na nartach, biegania i gier zespołowych) jest dla mnie więcej niż pewne – każdy, kto mnieCZYTAJ WIĘCEJ
Goodbye blue sky – ostatni letni rowerowy weekend w tym roku
Niestety – na następne rowerowe wycieczki będę musiał poczekać do października. Za kilka dni mam zaplanowaną operację kolana. Noga przed zabiegiem jest jednak na tyle sprawna, że postanowiłem w długi weekend zaznać nieco przyjemności przed kilkumiesięczną rehabilitacją. Do pedałowania przyzwyczajałem się przez ostatni tydzień jeżdżąc do pracy. Nie chciałem oczywiście przesadzić, wiec zaplanowałemCZYTAJ WIĘCEJ